Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

WYSZUKAJ
WYSZUKAJ CZASOPISMO
 
http://www.wuj.pl/page,kat,katid,207,strona,Nowosci.html
Strona główna > Humanistyka > Etnologia, antropol. kultury, kulturoznawstwo > ŚWIĄTYNIE - POSTACIE - IKONY :
ŚWIĄTYNIE - POSTACIE - IKONY

Ewa Kocój

ŚWIĄTYNIE - POSTACIE - IKONY (głosy: 7)

Malowane cerkwie i monastyry Bukowiny Południowej w wyobrażeniach rumuńskich
ISBN: 83-233-2121-3
rok: 2006
format: B5
stron:444
oprawa: twarda
język publikacji: Polski/Polish
Wersja elektroniczna! !
 
Zobacz inne książki tego autora :

Opis Książki :





Kult ikony poza przestrzenią świątyni i liturgią umożliwia jej badanie w odniesieniu do świata zbiorowych wyobrażeń ludzi, którzy w danym miejscu i czasie otaczają czcią owe święte obrazy. Ikona w świadomości typu ludowego posiada swoje własne znaczenia, które odnoszą się nie tylko do kanonicznych treści religijnych, jest ona także jednym ze znaków wizji świata, w którym funkcjonuje. Pytanie, czym jest ikona, co jest na niej namalowane i co oznacza w kulturze, jest jednocześnie badaniem świata zbiorowych wyobrażeń istniejących w kulturze. Odbiorcy sztuki różnią się między sobą, a zrozumienie, czym jest dla nich sztuka i co w niej odkrywają, wymaga uwzględnienia poziomu ich wiedzy oraz kultury.Taka postawa badawcza nie wynika ze skrajnego relatywizmu w stosunku do sztuki sakralnej, ale z dostrzeżenia różnych kontekstów, w jakich ikona występowała przez wieki w kulturze.

„Zabytki te – jak sądzili już dawni badacze – związane są z ludową wizją świata. Autorka, prowadząc swój dyskurs umiejętnie, pokazuje różnorodne uwikłania wszelkich opinii na temat ludowości, domniemanej folklorystyczności dawnych przekazów, i – co ważne – wyraźnie wskazuje na nie zawsze naukowe konteksty, uzasadnienia i interpretacje tego, co ma być jakoby ludowe. Sprawnie rozdziela takie „interesowne” teorie i analizy od rozważań na temat obecności w omawianym malarstwie, a bardziej jeszcze w jego recepcji, motywów czy elementów myśli mitycznej. Te niezwykle cenne ustalenia - jakie w wielu miejscach praca autorka czyni - pokazują, jak w kulturowej rzeczywistości danej epoki, ale także w czasach późniejszych, z innymi już rezultatami, dokonuje się przyswajanie, a nawet utrwalanie schematów myślenia mitycznego. Zgromadzony przez nią materiał - wyprowadzony z analiz malarstwa, jego umiejscowienia, powiązania ze świątynią, jej programem, orientacją czasoprzestrzenną itd., lokowanego w kontekście kultury - przynosi rzeczywiste, a nie tylko hipotetyczne eksplikacje dynamicznych procesów zachodzących między myślą przedchrześcijańską, myśleniem mitycznym, a głęboko odmiennym porządkiem świata w tradycji judeochrześcijańskiej".
Prof. dr hab. Piotr Kowalski

„Temat podjęty przez p. Ewę Kocój jest tematem niebanalnym i nieanalizowanym dotychczas w literaturze naukowej. Jego realizacja wymagała od Autorki nie tylko zebrania ogromnego materiału źródłowego i jego interpretacji, lecz także wypracowania własnej metody badawczej, co udało się jej z dużym powodzeniem. Autorka potrafiła bardzo dobrze udokumentować swoje tezy, z dużą swobodą poruszając się po różnych dziedzinach wiedzy: historii, historii sztuki, teologii, etnologii i antropologii kulturowej”.
Prof. dr hab. Ilona Czamańska

Ewa Kocój – etnografka, antropolożka kultury, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Interesuje się religijnością i mitologią ludową (potoczną), antropologicznymi interpretacjami wyobrażeń, symboli, obrzędów, rytuałów ludowych; duchowością prawosławną; monastycyzmem na terenach bizantyjsko-słowiańskiego pogranicza, ikonografią prawosławną, sztuką ludową, a także stereotypami narodowymi, etnicznymi i religijnymi. Publikowała artykuły w Polsce, Rumunii, Włoszech i Republice Mołdawii. Inicjatorka – wspólnie z dr Joanną Porawską – powstania Towarzystwa Polsko-Rumuńskiego w Krakowie, działającego na rzecz Rumunii.

Praca uzyskała w 2005 roku pierwszą nagrodę w konkursie Narodowego Centrum Kultury na najlepszą pracę doktorską w dziedzinie nauk o kulturze.
 

Recenzje i komentarze :

Gazeta.pl

Ewa Kocój "Świątynie. Postacie. Ikony. Malowane Cerkwie i monastyry Bukowiny Południowej w wyobrażeniach rumuńskich"

mdv
2006-06-19, ostatnia aktualizacja 2006-06-19 14:40

Jak z Biblii dla ubogich malowane świątynie stały się elementem rumuńskiej kultury narodowej? I dlaczego tak się stało? Na te pytania stara się odpowiedzieć w swojej książce antropolożka Ewa Kocój, proponując jednocześnie czytelnikom wyprawę w malowniczy zakątek Europy.

Coraz częściej powstają o nich filmy, coraz więcej osób do nich dociera. Od kilkuset lat są barwną, fascynującą zagadką. Malowane cerkwie i monastyry rumuńskiej Bukowiny.

Barwami zadziwiają nie tylko ich wnętrza, bo świątynie słyną z tego, że pomalowane są także na zewnątrz. A co i kto widnieje na malowidłach? O tym pisze szczegółowo krakowska etnografka i antropolożka kultury Ewa Kocój. W poświęconej bukowińskim świątyniom ilustrowanej książce opisuje nie tylko, jak ważne są i były te malowidła dla ludowej kultury, w której stanowiły wersje Biblii ubogich, ale też pisze o tym, jak i dlaczego już od późnego średniowiecza wśród starotestamentowych scen i apokaliptycznych wizji Sądu Ostatecznego pojawiały się wizerunki bohaterów narodowych - mołdawskiego hospodara Stefana Wielkiego czy św. Jana Suczawskiego, albo widoki z oblężenia Konstantynopola.

Autorka zaznacza, że malowidła we wnętrzu i na zewnątrz świątyń podlegały innej ideologii, innym prawidłom, wszystkie jednak stopniowo odrywane były przez badaczy, naukowców i polityków od kontekstu religijnego i włączane w nurt rumuńskiej ideologii narodowej, w której z czasem na dobre zagnieździły się świadomość łacińskich korzeni i bizantyjskiego dziedzictwa narodu. Co ciekawe, wiele świątyń, pozbawionych religijnego znaczenia, niektóre zamknięte w czasach Ceaucescu, stało się jednocześnie wizytówką nacjonalistycznej ideologii.

Dziś jednak religia powraca do barwnych cerkwi i klasztorów, a o zdobiących je malowidłach zaczyna powoli się mówić także w kontekście teologicznym. Ewa Kocój z punktu widzenia antropologa opisuje wszystkie te procesy, pisze o też szczegółowo o symbolice ikon, postaci, o tym, jak cerkiew odzwierciedlać miała porządek świata, jak zapełniano jej świętą przestrzeń. Solidna lektura (praca doktorska!) dla tych, którzy w Voronecie, Sucevicy i innych miejscach już byli, oraz dla tych, którzy się tam zamierzają wybrać.
Klienci, którzy kupili tę książkę kupili również :